Dartom Sp. z.o.o.
_
www.dartom.com.pl / Pressroom
DARTOM.

"Rynek ciagle zaskakuje" Puls Biznesu 2005-04-28

Przypuszczano, że po akcesji firmy transportu krajowego zaczną zarabiać na przewozach międzynarodowych. Tymczasem jest odwrotnie. 
Z dniem wejścia Polski do Unii Europejskiej polscy przewoźnicy znaleźli się w nowej rzeczywistości. Przede wszystkim do poruszania się po drogach UE przestało być potrzebne pozwolenie na wykonywanie transportu między krajami UE. Zniknęły też kolejki na granicach. Brak odpraw celnych zaś spowodował zwiększenie wydajności transportu prawie o 10 proc. Ale... Przed akcesją rynek był we względnej równowadze. W efekcie — 10 proc. samochodów pozostało bez pracy.

Komplikujące ułatwienia

Uwolnienie rynku i łatwość uzyskania koncesji na wykonywanie usług transportu międzynarodowego spowodowało, że wiele firm, dotychczas zajmujących się tylko transportem krajowym, rozszerzyło działalność. Wzrosła więc liczba samochodów ciężarowych w transporcie międzynarodowym z 41 tys. w styczniu 2004 r. do 62 tys. w styczniu 2005 r. To wzrost o ponad 50 proc., powodujący ogromną nadpodaż na rynku — przekonuje Andrzej Szymański, dyrektor handlowy Dartom.

Jeśli w celach porównawczych uwzględnimy 10-proc. wzrost wydajności dotychczasowego transportu międzynarodowego, okaże się, iż możliwości transportowe polskich firm wynoszą 66 tys. samochodów (porównując styczeń 2005 r. ze styczniem 2004 r.). Wiele z nowych samochodów, które pojawiły się na rynku, to pojazdy do tej pory świadczące tylko usługi transportu krajowego. Przewoźnicy świadczący te usługi dostrzegli dla siebie szansę zaistnienia na rynku międzynarodowym.

Myślę, że niektórzy mogą teraz tego żałować. Z powodu nadpodaży na rynku międzynarodowym stawki spadły poniżej progu opłacalności, a nawet poniżej kosztów. W tym samym czasie na rynku transportu krajowego powstała luka spowodowana przesunięciem samochodów na rynek międzynarodowy — mówi Andrzej Szymański.

Rynkowy paradoks

W ciągu ostatniego roku można było zauważyć niewielki wzrost stawek transportowych w ruchu krajowym. W chwili obecnej dochodzi do pewnego paradoksu, gdyż stawki w ruchu międzynarodowym są w wielu przypadkach niższe niż w krajowym. Ma na to wpływ również niski kurs euro. Firmy poszukujące dodatkowych zysków w usługach transportu międzynarodowego mogą się czuć rozczarowane. Podobnie jak podmioty tradycyjnie zajmujące się transportem międzynarodowym, ponieważ ich oczekiwania względem poszerzenia Unii Europejskiej były zgoła odmienne — twierdzi Andrzej Szymański.

W sytuacji nieopłacalności transportu międzynarodowego, część firm z sektora transportu międzynarodowego zaczęła świadczyć usługi w ruchu krajowym (...)

Marcin Bołtryk
Puls Biznesu

Pełny tekst artykułu w dzienniku "Puls Biznesu" z dn. 28.04.2005 r.

Powrót



 

*Drukuj

| Materiały do pobrania | Mapa serwisu | Polityka prywatności |
projekt i wykonanie: Visual Media