Dartom Sp. z.o.o.
_
www.dartom.com.pl / Pressroom
DARTOM.

Jeszcze o Pucharze ETTU. 2007-10-03

Awans do fazy pucharowej miał być tylko formalnością

W dwudniowym turnieju rozegranym w Grodzisku Mazowieckim udział wzięły 4 drużyny, ale to Polacy stawiani byli w roli faworytów. Zaczęło się wszystko zgodnie z planem, czyli od zwycięstwa 3:0 z drużyną rosyjską (z Witalijem Nekwedowiczem i Artemem Utoczkinem w składzie). Potem jednak przyszła sensacyjna porażka z zespołem czeskim, w którym pierwsze skrzypce gra zawodnik ponad 40-letni. „Ja uważałem, że damy radę. Zbyt swobodnie podeszliśmy jednak do przedsięwzięcia. W meczu z Czechami zabrakło doświadczenia. Xu Wenliang prowadził z Tomasem Demkiem 1:0 w setach i 9:6. Mimo to przegrał. Zresztą Demek podobną sytuację miał w meczu z Rosjaninem Maksimowem. Wziął czas i wygrał mecz.” – ocenił Dariusz Szumacher prezes Dartomu. Zwycięstwo grodziszczan w niedzielnym meczu z Grekami nic im już nie dało.
Ciekawostką jest fakt, że Tomas Demek swoje największe triumfy święcił pod koniec lat 80-tych (spotykał się ze Stefanem Dryszelem). W 1988r. na turnieju w Czechach prowadził z Jan Ove Waldnerem 2:0 w setach i jak relacjonuje Marek Rzemek był bardzo blisko zwycięstwa w 3 secie. Teraz zapewnił zespołowi KST Robot Mokre Lazce awans do 1/8 finału, w którym Czesi spotkają się z TTC Liebherr Ochsenhausen. Z wicemistrzem Polski jednak nie mieli prawa wygrać. „To czego nam brakuje to właściwej analizy przeciwnika. W zeszłym roku zapłaciliśmy frycowe w Hiszpanii, a teraz znowu pechowo odpadliśmy z turnieju.” – dodał manager drużyny Bogorii.
Czy są jednak jakieś pozytywy? „Uważam, że doświadczenie procentuje w każdej sytuacji. Chcemy, żeby zawodnicy jeździli na Pro Toury i myślę, że w przyszłym roku będzie lepiej.” – zakończył Szumacher.

 

 

Powrót



 

*Drukuj

| Materiały do pobrania | Mapa serwisu | Polityka prywatności |
projekt i wykonanie: Visual Media