Dartom Sp. z.o.o.
_
www.dartom.com.pl / Pressroom
DARTOM.

Jak zbudować kompleksowy system zarządzania ryzykiem łańcuchu dostaw 2007-11-27

Menedżerowie potrafią skutecznie ograniczać pojedyncze zagrożenia związane z łańcuchem dostaw, takie jak ryzyko awarii u dostawcy czy opóźnień w płatnościach. Niewiele firm tworzy jednak kompleksowy system zapewniający stabilność dostaw, gwarancję jakości produktu i bezpieczeństwo marki.

Rosnąca złożoność i długość łańcuchów dostaw sprawia, że zapewnienie bezpieczeństwa firmy w tym obszarze staje się dla mene­dżerów coraz trudniejsze. O skali tego wyzwania świadczą wyniki badania przeprowadzonego przez firmę Deloitte wśród 25 międzynarodowych, przed­siębiorstw posiadających globalne sieci dostaw i silnie uzależnionych od reputacji własnej marki. Choć firmy te wdrażały różne rozwiązania pozwalające zapobiegać wybranym zagrożeniom, żadna z nich nie potrafiła zarządzać kompleksowo ryzykiem w łańcuchu dostaw na poziomie strategicznym. Ani jedna z badanych firm nie rozumiała też w pełni ogromu potencjalnych zagrożeń dla marki, powodowanych codziennymi decyzjami operacyjnymi w łańcuchu dostaw. Polskie firmy także nie doceniają znaczenia, jakie dla ich bezpieczeństwa ma stabilność łańcucha dostaw. Świadczy o tym na przykład podejście menedżerów do ryzyka w logistyce. Andrzej Szymański, dyrektor handlowy z firmy Dartom, świadczącej usługi transportowe, przekonuje, że na polskim rynku wciąż dominującym czynnikiem przy ustalaniu warunków i  kontraktów logistycznych jest cena. Na dalszych miejscach znajduje się jakość wykonywanej usługi i poziom bezpieczeństwa, jaki może dostarczyć i operator. W rezultacie zdarza się, że bezpieczeństwo łańcucha dostaw jest zmniejszane na życzenie samych zamawiających usługę transportową. Aleksander Domaradzki, partner w DGL Polska, również przyznaje, że niewielu menedżerów patrzy na logistykę strategicznie. Często jedyne zainteresowanie w tym obszarze budzi możliwość cięcia kosztów. Wciąż niewiele firm stosuje wskaźniki KPI{Key Performance Indicatois), mierzące jakość operacji w łańcuchu dostaw, popularne są zaś wskaźniki finansowe, które mówią o tym, jak bardzo udało się obniżyć koszty transportu. Jacek Machocki, partner w DGL Polska, zgadza się z ta opinią i dodaje, że pol­skie firmy - nawet te, które na usługi logistyczne wydają rocznie kilkanaście milionów złotych - bardzo rzadko strategicznie planują rozwój łańcu­chów dostaw. Nie mając całościowego spojrzenia na ten obszar swojej dzia­łalności, nie są w stanie przewidzieć, co złego może się w nim wydarzyć, a już tym bardziej nie mogą skutecznie przeciwdziałać zagrożeniom. Monika Pachniak-Radzińska, dyrektor rozwoju rynku z firmy Schenker, świadczącej kompleksowe usługi logistyczne dla wielu największych w Polsce firm, przyznaje, że dopiero od niedawna polscy menedżerowie zmieniają swoje nastawienie przy planowaniu łańcucha dostaw i zaczynają zwracać większą uwagę na jakość dostarczanych rozwią­zań niż na cenę.

Jak zwiększać bezpieczeństwo w łańcuchu dostaw

Najbardziej podstawową odpowiedź na pytanie, jak skutecznie zwiększać bezpieczeństwo firmy w obszarze łańcucha dostaw, przynoszą wyniki badania firmy McKinsey. Ponad trzy tysiące menedżerów zapytano, w jaki sposób zarządzają ryzykiem w łańcu­chu dostaw i na ile te działania są skuteczne. Połowa przyznała, że zarządza ryzykiem centralnie, z perspektywy całego przedsiębior­stwa. Niecałe dwie trzecie tej grupy ocenia podejmowane działania jako skuteczne (bardzo skuteczne lub dość skuteczne). Podobnie wygląda zadowolenie menedżerów z tych firm, w których zarządzanie ryzykiem odbywa się na poziomie poszczególnych jednostek lub funkcji biznesowych. Natomiast tam, gdzie nie istnieją mechanizmy zarządzania ryzykiem, zdecydowana większość menedżerów uznaje, że przedsię­biorstwo nie potrafi sobie radzić z czyhającymi na nie niebezpieczeń­stwami (...)


 

Treść całego artykułu znajduje się w "Harvard Business Review", październik 2007.

Powrót



 

*Drukuj

| Materiały do pobrania | Mapa serwisu | Polityka prywatności |
projekt i wykonanie: Visual Media